Wyłudzał pieniądze metodą ,,na chorą córkę”

22 lutego 2020, 11:26

Ciężko chora córeczka, na której leczenie brakuje pieniędzy, zła sytuacja materialna rodziny, zastawione w lombardzie ślubne obrączki … to legenda, wykorzystywana przez 47-letniego mieszkańca powiatu chrzanowskiego do wyłudzania pieniędzy od napotkanych osób. Mężczyzna został zatrzymany przez kryminalnych z Komisariatu Policji VI w Krakowie pod zarzutem oszustwa. Grozi mu do 8 lat pozbawienia wolności.

O tym, że nie brakuje osób, które nawet z choroby i nieszczęścia potrafią uczynić źródło dochodów przekonali się przechodnie i pasażerowie zmanipulowani przez 47-latka. Sprawca zauważył, że kiedy mijani na ulicy ludzie słyszeli jego pełne dramatyzmu zainscenizowane rozmowy telefoniczne o chorej i cierpiącej córce oraz braku środków na leczenie dziecka, skłonni byli sięgać po portfele i wspierać go datkami.

20 stycznia br. taką właśnie relację usłyszała kobieta, którą oszust spotkał w Śródmieściu. Piesza, będąca świadkiem prowadzonej przez niego rozmowy telefonicznej, zaproponowała mężczyźnie pomoc finansową, na którą tylko oszust czekał. Ofiarodawczyni wypłaciła w pobliskim bankomacie 700 złotych i przekazała je 47-latkowi. Jeszcze tego samego dnia zatroskana kobieta zadzwoniła i zapytała naciągacza, czy zakupił leki dla swojej córki oraz jedzenie dla rodziny. Gdy kłamiąc potwierdził przeznaczenie środków finansowych, rozmówczyni wspólnie z mężem zaoferowała mu dalszą pomoc. W taki sposób przekazali oszustowi łącznie niemal 3700 zł. Małżeństwo po pewnym czasie zorientowało się, że padło ofiarą naciągacza. Wówczas polecili mu zwrot pieniędzy, czego 47-latek nie miał zamiaru zrobić. Pokrzywdzeni o sprawie powiadomili śledczych z Komisariatu Policji VI w Krakowie. Funkcjonariusze szybko namierzyli i zatrzymali sprawcę, którym okazał się 47-letni mieszkaniec powiatu chrzanowskiego. Mężczyzna usłyszał zarzut oszustwa, za co grozi mu do 8 lat więzienia.

Sprawa ma charakter rozwojowy. Policjanci sprawdzają, czy podejrzany nie oszukał więcej osób.

Historia mężczyzny szukającego pomocy dla rzekomo chorej córki powinna stanowić przestrogę dla wszystkich osób, które skłonne są wierzyć w opowieści nieznanych osób. Datki czy finansowe wsparcie należy przekazywać z pełną rozwagą, wspierając m.in. zbiórki organizowane przez podmioty, których wiarygodność można łatwo sprawdzić.

Pamiętajmy, że nie brakuje oszustów, którzy bez skrupułów wykorzystają dobre serce i chęć niesienia pomocy.